środa, 6 stycznia 2016

06.01.16 - W wolne dni nie mam na nic czasu...

Wolne dni mają już to do siebie że wtedy nie mam kompletnie na nic czasu! Wstaje zbyt późno i dlatego mam rozwalony cały dzień.  No nic niestety na to nie poradzę, już taka jestem.

Dzisiaj po obudzeniu się przez okno miałam taki widok. Nie jestem fanka śniegu bo zdecydowanie wolę lato no ale nie da się ominąć tej pory roku.


A na obiad miałam dziś coś cudownego bo moje ulubione pieczone ziemniaczki i kurczaka z surówka!  ❤


wtorek, 5 stycznia 2016

05.01.16 - Tortilla Day!

Nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia, bo byłam taka mega głodna ale miałam dzisiaj na obiad tortille! Była przepyszna.. miałam na nią już taka ochotę, że masakra. Dzisiaj w szkole pisaliśmy próbna maturę z matmy i powiem, że była całkiem spoko. Oczywiście nie umiałam zrobić zadań z geometrii ale to norma. Mimo wszystko myślę że nie będzie tak źle!

A tak super wyglądała droga jak padał śnieg, wyglądało to trochę jak byśmy dryfowali po morzu!


I jako ze przespalam cały dzień bo byłam mega zmęczona to dodam jeszcze moje zdjęcie w całym zimowym opancerzeniu!  :P


poniedziałek, 4 stycznia 2016

04.01.16 - Mróz w szkole?

Tej nocy spalam max 3 godziny... ja nie wiem jak ja w ogóle wyszłam z domu ale co dziwne czuje się nawet wyspana.  Jest zimno jak cholera i za chwilę zaczynam matmę, na którą miałam zrobić arkusze o których wspominałam juz wcześniej, no cóż dam znać jak wygląda sytuacja po lekcji.




Dobra, było spoko, okazało się, że z matmy większość osób nie miała zadania, bo było po prostu zbyt trudne. Jutro piszemy znów próbną maturę z matematyki ale podstawowej. Tym razem już nie na ocenę, no chyba, że napiszę lepiej niż tą poprzednią.

Dzisiaj dostałam pierwszą w tym roku wpłatę i już zrobiłam zamówienie! Jutro wyślę i będzie pięknie. Dziś też pierwszy raz od chyba roku jechałam autobusem do szkoły i chyba za bardzo się odzwyczaiłam :( Jednak auto to jest nieporównywalna wygoda, coś pięknego!

Nawiązując jeszcze do tytułu dzisiejszego posta - w szkole było tak zimno, że w niektórych klasach na oknach był lód. W korytarzu było mi zimno w kurtce, a jak otwierało się klasę to "wiał" od niej jeszcze większy chłód. Tylko klasa od matmy podstawowej była mega cieplutka.